Grzegorz i Marzena Handzlowie są właścicielami jednej z największych polonijnych firm ubezpieczeniowych – Handzel and Associates, świadczącej usługi osobom prywatnym i biznesom. Handzel and Associates rozpoczął działalność w 1989 roku; w tej chwili zatrudnia kilkadziesiąt osób, składa się z pięciu przedstawicielstw. W środowisku polonijnym Handzel and Associates postrzegany jest jako prestiżowa, wiarygodna i dynamicznie rozwijajaca się agencja ubezpieczeniowa.
Państwo Handzlowie prowadzą biznes razem. Są szczęśliwymi rodzicami dwóch chłopców, z których starszy, zdradzający rosnące zainteresowanie pracą w dziedzinie ubezpieczeń, jest zatrudniony przez Handzel and Associates.
Grzegorz i Marzena Handzlowie oraz ich zakład sponsorują Fundację praktycznie od samego początku; udzielają m. in. finansowego wsparcia jej dochodowym przedsięwzięciom.
Rozmawiamy z Grzegorzem Handzlem w związku z odbywającymi się w czerwcu br. rozgrywkami Handzel Open. Jak już media wielokrotnie informowały, dochód z imprezy będzie przeznaczony na przebudowę domu dzieci Daru Serca.
Zuzia przyjmuje czek z rak p. Grzegorza Handzla
Czy mogę prosić o podstawowe dane na temat Handzel Open?
Proszę bardzo. Idea organizowania dorocznych rozgrywek tenisowych zrodziła się w głowie mojego pracownika, namiętnego tenisisty, Pawła Gaińskiego. Miało to miejsce siedem lat temu. Paweł doszedł do wniosku, że skoro pewni ludzie grają w tenisa, to niewątpliwie będzie z pożytkiem dla ich umiejętnosci, dla popularyzacji tej dziedziny sportu i dla wzajemnego zbliżenia się tenisistów – przedstawicieli różnych kręgów społecznych, zawodowych i towarzyskich, jeżeli ich zajęciom zostaną nadane określone ramy. Spodobał mi się ten pomysł, tym bardziej że w czasie, gdy powstał, moja firma osiągnęła stabilizację umożliwiającą jego organizacyjne wdrożenie. Początki były skromne. W pierwszym turnieju uczestniczyło około trzydzieściorga zawodników. W następnych latach liczba ta systematycznie się zwiększała, aby w roku ostatnim osiągnąć ponad stu siedemdziesięciu. Impreza ma charakter autentycznie „open” – piećdziesiąt procent zawodników to przedstawiciele różnych nacji, m. in. Amerykanie, Rosjanie i Czesi. Cztery lata temu do turnieju dołączyliśmy motyw społeczno – charytatywny. To znaczy postanowiliśmy dochód z kolejnych imprez przeznaczać na pomoc potrzebującym. Generalnie w ciągu czterech wspomnianych lat uzbieraliśmy na cele humanitarne ponad dwadzieścia tysięcy dolarów, przy czym - ku naszej radości, kwota uzyskiwana w wyniku imprez rośnie. Aby nie być gołosłownym: trzej pierwsi beneficjenci dostali między 4 i 6 tysięcy dolarów, ostatni – czwarty ponad 7 tysięcy.
Gratulujemy. Piękna idea! Rozumiem, że na sporcie i charytatywności się nie kończy...?
Jak najbardziej! Dokładamy starań, aby przedsięwzięcie było należycie zorganizowane, uczestniczą w nim ludzie, którzy osiągnęli sukces w biznesie i którzy zajmują liczącą się pozycję w społecznej hierarchii. Dzięki temu Handzel Open jest wizytówką Polonii. Myślę, że liczny udział osób spoza naszego środowiska jest przekonującym po temu dowodem.
Jeszcze raz gratulujemy. Czemu zawdzięczać, że dochód z tegorocznej edycji Handzel Open ma być przeznaczony dla Daru Serca.
Budujecie dom dla podopiecznych. Zadanie ze wszech miar słuszne. Dzieci w ogóle, a chore w szczególności, powinny być przedmiotem troski nas wszystkich – całego dorosłego społeczeństwa. W stu procentach podzielam pogląd Fundacji, że dzieci niepełnosprawne powinny mieszkać w domu przystosowanym do ich szczególnych potrzeb. A skoro tak, nie mogę pozostać bierny, w sytuacji gdy Fundacja wraz z wieloma ludżmi dobrej woli dokłada starań, aby taki dom powstał.
Czym jest charytatywność dla Grzegorza Handzla?
Powiem krótko: „Kto nie daje, nie dostaje”. Żebyśmy nie wiem jak uzasadniali swe sukcesy zawodowe operatywnością, edukacją, korzystną koniunkturą itp., nie zmieni to faktu, że funkcjonujemy w określonym środowisku i że gdyby nie jego przychylność, na nic zdałyby się nasze nawet najbardziej usilne starania. My wszyscy, którzy odnosimy sukces biznesowy, powinniśmy z zasady świadczyć na jego rzecz. Buduje to korzystną długofalowo relację wzajemnej życzliwości. Doświadczenia z Handzel Open w stu procentach to potwierdzają.
Czy wystąpienie w charakterze beneficjenta Handzel Open ma wyłącznie znaczenie finansowe?
Niekoniecznie. W gronie stu kilkudziesięciu zawodników znajdują się osoby bez najmniejszej przesady znaczące, reprezentujące rozmaitość środowisk społeczno-zawodowych polonijnych i amerykańskich. Nie muszę uzasadniać, że ich udział w turnieju na rzecz organizacji charytatywnej czy społecznej, podwyższa jej rangę, buduje jej autorytet.
Jeżeli chodzi o aspekt finansowy, to myślę, że będzie podobnie jak rok temu lub lepiej. Najprawdopodobniej zasilimy konto Fundacj o 8 – 10 tysięcy dolarów. Czy brzmi to zachęcająco?!
Bardziej, niż zachęcająco! Na podsumowaniu Handzel Open zjawią się dzieci, aby uściskami i pocałunkami wyrazić wdzięczność. Nawiasem mówiąc, ucieszyłyby się one bardzo, gdyby inne biznesy wystąpiły z podobnymi pomysłami!
Nasza impreza będzie jakimś wkładem w dzieło popularyzacji pomocy chorym dzieciom. Są szanse, że pod jej wpoływem, zjawią się kolejni sponsorzy i wolontariusze.
Co daj Panie Boże! Tych nigdy dość! Przypomnijmy, kiedy i gdzie odbędzie się Handzel Open.
Odbędzie się w dniach 8 - 10 i 15 - 17 czerwca br. w Five Seasons Sports Country Club 1300 Techny Rd, Northbrook, IL. Więcej szczegółów można znależć na stronie internetowej: www.handzelopen.com. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszam. Zażyjemy ruchu, świeżego powietrza, pobędziemy w gronie miłych ludzi a zarazem zrobimy coś dobrego dla chorych i niepełnosprawnych dzieci.
Czy Handzel Open zdaje egzamin, bo Grzegorz Handzel jest „open”?
Bez komentarzy.
Oszczędzając skromność rozmówcy, powiedzmy w imieniu własnym i wielu osób, które go znają: Grzegorz Handzel zbudował wielki, prestiżowy, oddany klientom biznes; od wielu lat nieustannie sponsoruje najróżniejsze akcje społeczne, charytatywne i humanitarne; wdrożył ideę integrującą społeczność tenisistów wielkiego Chicago; jest lubiany, szanowany i podziwiany przez pracowników, kochany przez Małżonkę i dzieci. Czy Grzegorz Handzel jest „open”? Pytanie retoryczne!